Kwas glikolowy na trądzik

Witam,

Znalazłam Pani stronę i chciałam podzielić się swoim doświadczeniem z trądzikiem z nadzieją iż może Pani poradziłaby mi coś. Zawsze miałam tłustą cerę, więc zawsze miałam krostki tu i tam, ale nigdy w życiu nie miałam takiego trądziku.

Prawie 2.5 roku temu urodziłam synka, po ciąży moje hormony zaczęły szaleć, dodam iż mam Policystyczne jajeczka, więc moje hormony zawsze były zaburzone. Ale jak napisałam wcześnie, ten problem pojawił się dość niedawno, jeżeli ok 5 miesięcy można uznać jako niedawno.

Kiedyś używałam również regularnie solarium, czego już nie robię. Ktoś powiedział mi, że to iż skóra była regularnie wysuszana przez solarium a teraz już nie jest, może być powodem nadmiernej produkcji serum, ponieważ skóra próbuje się znormalizować. Ale w ciąży, czyli 9 miesięcy solarium nie używałam i problemu takiego nie było.

Również mam problemy z poceniem się. Zwłaszcza na twarzy. Wejście do pomieszczenie z dworu wiąże się z tym iż moja cała buzia w przeciągu sekund jest zalana potem. Pot leci jak woda z kranu. Nie wiem czy to ma coś wspólnego z trądzikiem?

Stosowałam kremy z kwasami plus peelingi enzymatyczne, które na trądzik nie pomogły. Regularnie stosuję Clarena produkty do cery tłustej, które również nie pomagają. Jedynie stan cery ogólnie się poprawił plus normalne krostki występują bardzo rzadko, ale trądzik jest jaki był.

Postanowiłam w końcu wybrać się do lekarza i dostałam żel Duac (Clindamycin phosphate, benzoyl peroxide), który wysusza krosty, ropa raczej się nie pojawia, ale wypukłości zostają przez długi czas i ostatecznie zostają czerwone plamki. Dostałam również Tetralysal, który kazano mi odstawić i zacząć brać Cilest tabletki antykoncepcyjne. Ani to ani to nie pomaga, aczkolwiek Cilest biorę jedynie ok 2 tygodni, a Tetralysal po 10 dniach brania, lekarz kazał mi odstawić, ponieważ ponoć powinien był już działać. Jednakże wczoraj dowiedziałam się od koleżanki która również stosowała tabletki Tetralysal, iż one dają efekty dopiero po ok 6 miesiącach!

Jestem załamana i podupadła psychicznie. Nie dość że moja samoocena opadła ze względu na przytycie w ciąży to jeszcze teraz problem z cerą. Czy mogłaby Pani mi coś doradzić? Czy powinnam zastosować krem o którym Pani wspomina Skinoren? Sprawdziłam skład i jest inny niż w moim Duac. Czy to krem bez recepty? Byłabym wdzięczna za jakąś poradę albo chociaż pocieszenie że na pewno mi się uda zwalczyć to okrucieństwo 🙁

Dziękuję,

Kasia

Zmiany skórne przedstawione na zdjęciu:

problemy z cera

 

Cześć Kasiu,

Na Twojej skórze powstało wiele przebarwień oraz czerwonych plam po trądziku, które niestety same nie zejdą. Na szczęście nie są to blizny, które są praktycznie nie możliwe do usunięcia bez zastosowania silnych środków, czy zabiegów z użyciem lasera.  Z nimi możemy sobie łatwo poradzić :-), jeśli chodzi o sam problem trądziku maści, które za chwilkę ci zaproponuje powinny złagodzić twoje problemy z cerą, a może nawet wyleczyć. Niestety trądzik to choroba długotrwała i tak naprawdę leczenie opiera się na drodze prób i błędów, a znajdziemy odpowiedni lek. Dlatego jak najbardziej możesz spróbować maści Skinoren, tym bardziej, jak sama mówisz ma całkiem inny skład niż maści, które do tej pory stosowałaś. Skinoren lekko złuszcza buzię, więc dodatkowo walczy z przebarwieniami.

Proponuję również zabiegi z kwasem glikolowym. Można je wykonać w gabinecie kosmetycznym lub w zaciszu swojego domu, co niewątpliwie jest dużo tańsze, a efekty porównywalne.

Na początek spróbuj krem z kwasem glikolowym firmy ISIS PHARMA Glyco-A 12%, rezultaty naprawdę są niesamowite. Buzia już po pierwszej kuracji 2 tygodniowej wygląda o wiele lepiej, jest gładsza, rozjaśniona, drobne zmarszczki zniwelowane, a wypryski pojawiają się na niej dużo rzadziej. Krem aplikujemy 1 raz dziennie (wieczorem) na czysta skórę. Musimy pamiętać, że pierwsze aplikacje powinny być krótkie, tak żeby przyzwyczaić skórę do kwasu. Zaczynaj od 10-15 min. po czym dokładnie zmyj krem z twarzy. Czas aplikacji wydłużamy, a z czasem pozostawiamy krem  na skórze na całą noc. Na początku możemy czuć lekkie mrowienie, a skóra jest lekko zaczerwieniona. Po około 4-5 dnia skóra zaczyna się łuszczyć (dość silnie) dlatego bardzo ważne jest stosowanie kremów nawilżających, a na dzień filtrów UV, chroniących przed promieniowaniem słonecznym. Krem stosujemy tylko w okresach małego nasłonecznienia, najlepiej jesień-zima, ewentualnie wczesna wiosna.

Kasiu,aby złuszczanie było głębsze możesz także wypróbować kwas glikolowy firmy BIELENDA. Proponuje na początek w stężeniu 20%. Tutaj musisz być bardziej ostrożna, gdyż  kwas działa silniej i niezbędne jest po jego aplikacji (5-8 min.) zastosowanie neutralizatora, który natychmiastowo przerywa działanie kwasu. Nie zapominaj o nawilżaniu cery po zabiegu. Całkowita seria takich aplikacji to około 10 zabiegów.

Życzę powodzenia 🙂 i czekam na opis efektów

 

 

This themes is powered by Free Wordpress Themes. This website violated the terms of use Free Wordpress Themes